Wczytywanie...
poradnik allegro

Pierwszy poradnik prawie gotowy i będzie dostępny zupełnie za darmo!

Jeżeli jesteś sprzedawca na Allegro ten eBook będzie właśnie dla Ciebie. W tym momencie jest poddany korekcie testowej i graficznej. Ponad 30 stron merytorycznej treści i blisko 35 zrzutów ekranu aby jeszcze bardziej oddać treść i z analizować dane.

Zapewne zastanawiasz się o czym będzie ten poradnik allegro, na razie nie zdradzam jego zawartości i moge powiedzieć tyle ze będzie to pierwszy tego typu poradnik dla nowych jak i obecnych sprzedawców na Allegro. Dzięki niemu będziesz mógł nie tylko rozwinąć swój biznes ale także bez problemu sprawdzić czy wszystko co do tej pory robisz lub robiłaś było wykonane aby zmaksymalizować sprzedaż na tym portalu.

Ciekawe uwagi i przykłady z życia sprzedawców, to jest wlasnie to co otrzymasz od nas zupełnie za darmo. Jedyna rzeczą jaka musisz zrobic to podać nam swój e-mail abyśmy wiedzieli do kogo i gdzie mamy wysłać ebooki. Poradnik będzie stałe rozwiany o kolejne przykłady i pytanie które zadacie aby stworzyć pełna Biblię … już niebawem dowiecie się czego.

Premiera eBooka 01.11.2020 przed „black friday” oraz „cyber monday”, a dzięki niemu dowiesz się jak zwiększyć sprzedaż na allegro nie tylko w tym okresie.

Pamiętaj aby zostawić nam swój e-mail na który otrzymasz link do pobrania poradnika.

Kody EAN za darmo

Kody kreskowe za darmo Allegro, Amazon, eBay : EAN, ISBN, UPC, ASIN

Zastanawiasz się nad rozpoczęciem sprzedaży zagranicznej i potrzebujesz kody EAN? Allegro wymaga od Ciebie podania kodów EAN do produktów? Mamy dla Ciebie rozwiązanie. Wystarczy, ze zapiszesz się na nasze newsletter i dasz nam znać, a przyznamy ci całkowicie za darmo 10 unikalnych kodów kresowych EAN o wartości 65 zł brutto, do których nie musisz prowadzić rejestracji produktów.

Kody są legalne i zostały przyznane przed powstaniem GS1. Można ich używać na całym świecie i każdym portalu wymagającym tych kodów.

Pomagamy także przy rejestracji kodów w stowarzyszeniu GS1.

Istnieje możliwość nadania kodów jak w przypadku rejestracji producenta.

Dla naszych obecnych jak i nowych klientów przygotowaliśmy znakomite pakiety kodów do sprzedaży krajowej jak i zagranicznej.

1 sztuka15 zł brutto
5 sztuk45 zł brutto
10 sztuk0 zł* brutto / 65 zł brutto
*przy zapisie na newsletter
25 sztuk135 zł brutto
50 sztuk220 zł brutto
100 sztuk290 zł brutto
200 sztuk450 zł brutto
300 sztuk650 zł brutto
500 sztuk1000 zł brutto
Kody dla jednej firmy przyznawane są tylko raz

Teraz nieco o rejestracji GS1.

GS1 jest organizacją zajmującą się przyznawaniem kodów kreskowych na całym świecie i aby otrzymać kody należy spełnić kilka określonych procedur i dostarczy dokumenty.

Dokumenty wymagane przez GS1:

  • Kopia odpisu rejestracji
  • Kopia zaświadczenie z organów statystyk
  • Informacje na temat firmy
  • Podpisać umowę ze stowarzyszeniem GS1 i dokonać opłaty cyklicznych
  • Składać wniosek o każdą pozycję kodu do produktu
  • Złożyć dokumenty normatywno-techniczne
  • Złożyć dokument opisujący pakowanie produktów
  • Złożyć dokument opisujący towar

Czym są kody EAN i co zawierają?

Kod EAN (European Article Number) jak sama nazwa wskazuje jest to europejski standard kodów kreskowych dla towarów. Składa się od z 12 lub 13 cyfr. Opisuje on kraj nadania, numeru producenta oraz numeru produktu. Odpowiednikiem amerykańskim EAN są kody UPC. Wszystkie kody odczytywane są przez skanery jednakowo i mogą być używane na całym świecie.

Amazon dla kreatywnych grafików

Jak wiemy koszulki z nadrukiem są bardzo popularne szczególnie jako prezent na urodziny czy inna okazja. Youtuberzy także znaleźli się w gronie ich upodobania tworząc je pod swoich wiernych fanów. Czy jest miejsce jeszcze na swój własny indywidualny projekt i jak go wypromować skoro nie jesteśmy sławnymi youtuberami, a otwarcie własnego sklepu internetowego sporo kosztuje.

Rozwiązaniem są platformy działające na zasadzie Print on demand w skrócie POD. Polega to na zasadzie, ze kopia książki, T-shirtu czy pamiątki jest drukowana po otrzymaniu zamówienia. Prawda, ze brzmi ciekawie?

Dzisiejszej nocy przyśniła się ci się postać która może bez problemu konkurować z Japońskim „Hello Kitty” rano jeszcze przed śniadaniem narysowałeś lub narysowałeś szkic na kartce, a wieczorem gotowa grafika jest już w wersji cyfrowej i co teraz. Możesz otworzyć swój własny sklep z koszulkami posiłkując się podwykonawca i zacząć zarabiać, ale do tego potrzebna jest inwestycja oraz środki pieniężne nie mówiąc już o rzetelnym podwykonawcy. Oczywiście pierwsze co powienienes zrobić to wpisać Print on demand w Google i skorzystać z jednego z wielu serwisów w internecie lub wejść we współpracę z gigantem jakim jest Amazon ze swoją baza klientów.

Aby to zrobić wystarczy zalogować się na platformie Merch by Amazon i czekać na akceptację konta. Tutaj jest największe problem ponieważ rejestracja może trwać nawet 60 dni ale warto poczekać. Wypróbowanie tego modelu biznesowego ma swoje zalety jak i wady, ale najważniejsze nie musimy inwestować w materiały, wysyłkę, zajmować się zwrotami czy kontakt z klientem, ponieważ tym zajmuje się Amazon. My tylko wrzucamy swoją grafikę i pobieramy prowizje od każdej sprzedanej sztuki. Gdy zarobimy już odpowiednia kwotę możemy zacząć ja inwestować lub dalej skupić się na tworzeniu swoich własnych wzorów i sprzedawać przeze Mercha. Główna wada jest prowizji która otrzymujemy, ponieważ wynosi ona ok. 10% ale patrząc pod kątem tylko tego ze dostarczamy wzór, a Amazon tylko go powiela i my dalej zostajemy jego wlascielem nie wydaje się to takie złe. Zawsze kolejna serie możemy wypuścić we własnym sklepie z wyższa prowizja lub reklamowac na Facebooku lub innych portalach tego typu oferujących wyższa marże. Jako model testowy bez dużej inwestycji polecamy.

jeżeli chcecie ile się zalogować wystarczy kliknąć w link Merch by amazon

Tabele prowizji znajdziecie tutaj

W przypadku problemów z rejestracja lub odrzuceniem przez Amazon zachęcamy do kontaktu, nasi specjaliście chętnie pomogą.

Sprzedaż na poziomie 1 miliona miesięcznie

Skoro trafiliście tutaj to pewno zasługa tytułu. W intrenecie można spotkać różne opinie, że 100 tysięcy EURO w przeliczeniu na polskie złote to ok. 425 tysięcy zł jest wynikiem zadowalającym, jeżeli chodzi o sprzedaż na portalach sprzedażowych. Większość sprzedawców była by zadowolona z takiej sprzedaży. Dla nas i naszych klientów było to wstępne wyzwanie. Naszym celem było osiągnięcie 1 miliona złotych w ciągu miesiąca,  i to się udało w miesiącu październiku.

Po raz kolejny wypromowaliśmy Polską markę, która stała się milionerem na rynku sprzedaży Europejskiej. Nie było to zadanie łatwe i wymagało oczywiście nakładu środków na marketing oraz spędzeniem tysiąca godzin rocznie na realizacje tego planu wraz z obsługą klienta.

Najtrudniejsza była oczywiście obsługa klienta i nie chodzi tutaj o barierę językową tylko
o preferencje klientów i ich wymagania, które cały czas rosną z dnia na dzień i trzeba ich za każdym razem „ugłaskać”, ponieważ jeden zadowolony klient przyciąga kolejnych dziesięciu na portalu, a koszty marketingowe spadają wtedy do zera. Oczywiście nie obyło się bez reklamacji, zwrotów, sporów oraz blokad konta, ponieważ to codzienności przy tak dużym obrocie.

Najważniejszą kwestią było w porę uzyskanie dla klientów zaświadczenia “§22f UStG” obowiązującego dla tych którzy sprzedają w Niemczech oraz uzyskanie jego odpowiednika na rynek Francuski który będzie wymagany już od 1 stycznia 2020 roku.

Dzięki temu zyski naszych klientów nie zmalały, ale wzrosły wraz z 1 października 2019 roku, ponieważ bardzo dużo sprzedawców zaniedbało to i wyleciało ze swoimi ofertami tymczasowo ze sprzedaży na minimum 6 tygodni. Tak naprawdę ich sprzedaż została wstrzymana do czasu “o ile” uzyskają odpowiednie zaświadczenie, a jest ono przyznawane tylko tym firmom, które przekroczyły lub przekroczą obrót rzędu 100 tyś EUR rocznie na rynek Niemiecki lub 35 tyś EUR na rynek Francuski.  Dlatego tak ważna jest obsługa przez specjalistów, dzięki temu nie tylko realizujemy zakładane plany sprzedażowe także chronimy konta naszych klientów przed ryzykiem braku sprzedaży.

MacBook Pro w historii marketingowca konieczność czy przesada?

Zastanawialiście się po co wydać 6500 zł na MacBooka Pro skoro jest dziesiątki innych firm a nawet i setki modeli innych notebooków, ultrabooków i tabletów?

Postaram się odpowiedzieć na to pytanie. Dziś niektórzy piszą i nakręcają filmy o tym, że czas świetności Apple i ich produktów odszedł do lamusa, codziennie widzimy reklamy, które pokazują, że na rynku jest wiele tańszych produktów o podobnych parametrach i można kupić je za połowę ceny. Czy kiedyś próbowaliście zgrać film z iPhone na Windowsa? Jest to oczywiście możliwe ale filmy nakręcone smartfonem musicie konwertować do formatu MPEG ponieważ HDR nie jest odtwarzany a samo skopiowanie wcale nie jest prostym zadaniem. Oczywiście w produktach Apple jest to zadanie o wiele bardziej ułatwione i prostsze jak wszystko, no ale taka inwestycja to by była przesada. Do czego ma służyć MacBook?

Po pierwsze to prestiż. Każdy szanujący się biznesman powinien móc się prezentować swoim klientom, a marka Apple dalej jest tego wyznacznikiem, a w niektórych krajach, jak Anglia, iPhone jest w zasięgu wypłaty dostawcy pizzy i jest to dla nich coś normalnego. Więc posiadanie telefonu i komputera z niskiej lub średniej półki świadczy źle o nas samych. To tak jakby oferować swoje usługi na kilka tysięcy złotych i przyjechać ponad 20 letnim Fiat Cinquecento. Kto nas weźmie poważnie.

Drugą kwestią jest czas pracy na baterii. Dzisiejszy marketingowiec nie musi siedzieć w domu, może być w dowolnym miejscu na świecie, gdzie będzie miał odpowiednio szybki internet i nie będzie musiał martwić się gdzie jest jego ładowarka po godzinie pracy. Nawet w nowych laptopach nie spotkałem się z czasem pracy powyżej 2h, a jeżeli chodzi o ultrabooku ich cena jest porównywalna z ceną MacBooka i zaczyna się od 4 tyś złotych w górę więc wcale tak dużo nie przepłacamy.

Trzecia kwestia to system operacyjny. Windows może i nie jest zły, ponieważ pamiętam czasy gdy każde uruchomienie komputera było jedną wielką niewiadomą ale na Mac OS X pracuje się o wiele lepiej jeżeli chodzi o sam system jak i inne programy choć wydajność przy obróbce wideo pozostawia wiele do życzenia i gdyby to były bardzo dużej rozdzielności filmy do montowania na pewno chyliłbym czoła komputerowi z Windowsem i wydajną kartą graficzną, ale na potrzeby promocji produktów jest on zupełnie wystarczający.

Po czwarte warto zmienić przyzwyczajenia i wytężyć nasz mózg od większego myślenia. Niektóre rzeczy w produktach Apple są bardziej intuicyjne i jest nam ciężko się połapać jak po przesiadce z Androida na iOS, ale ta zmiana była tak samo dobra jak porzucenie Windowsa na korzyść MacOSX.

Także wiemy już, że czasami warto iść pod prąd i porzucić opinię, po to aby pracowało się nam lepiej, wydajniej i efektywniej, a oto głównie chodzi, a czy będzie tak na stałe to zobaczymy.

Loty, loty i jeszcze raz loty

Jeżeli obserwujecie naszego instagrama na pewno zwróciliście uwagę na kilka rzeczy, jeżeli nie, to zaraz dowiecie się o co chodzi 🙂

Kilka z naszym zdjęć jest z lotniska w Krakowie, Bergamo, London Gatwick czy Stansted i we wszystkich tych miejscach byliśmy spotkać się z klientami, między innymi po to, by dograć kilka szczegółów których nie da się zrobić przez internet. W tym roku znowu wybieramy się na wyspy, na kolejne, pełne ciekawych pomysłów spotkania.

Dobry marketingowiec jest dzisiaj niczym najlepszy specjalista do którego ustawiają się kolejki, ale w naszym przypadku wyjście z założenia aby to klienci odwiedzali nas jest założeniem błędnym i już odpowiadam dlaczego.

Jeżeli ktoś urodził i wychował się w Polsce nie jest w stanie przewidzieć zachowania klientów w Anglii czy we Włoszech, ponieważ jak każdy kraj ma swoją odmianę pierogów tak i swój styl bycia i życia, który trzeba poznać aby móc się tam odnaleźć także z ofertami w internecie. Często dopiero siedząc przy stoliku we Włoszech z klientem, rozmawiając i słuchając go jak prowadzi biznes możemy zrozumieć specyfikacje Włochów. Wbrew pozorom większość włoskich firm to małe firmy rodzinne, działające w określonym regionie, są oczywiście i duże korporacje jak banki czy ubezpieczalnie ale one swoją siedziby mają na północy w Mediolanie dlatego już wiemy, że Mediolan jest naszą Warszawą choć stolicą Włoch jest Rzym. Jeden szczegół, a zmienia punkt widzenia i wiemy, że jeżeli chcemy szukać zasobniejszych klientów powinniśmy się skupić właśnie na Mediolanie. A co w takim przypadku z Florencją, Bolonią, Rzymem? Te miast żyją z turystyki, dlatego jeżeli chcemy szukać tam klientów powinniśmy zaoferować produkty nie tylko pod klienta włoskiego ale także pod turystów, na przykład ręczniki bambusowe sprawdzą się idealnie, a tego typu produktów można by wymienić jeszcze kilka.

Jeżeli zjedziemy niżej, dotrzemy do Neapolu i południa które nie słynie z wielkiego bogactwa. Tam najwięcej będzie kupców, czyli firmy które będą chciały kupić nasze produkty w dużej ilości, w bardzo niskiej cenie i sprzedawać je w całym kraju z swoją marżą, która czasami potrafi przyprawić o ból głowy. U nas jest bardzo podobnie, pomimo tego, że ceny w internecie są wszędzie jednakowe to gdy dotrzemy do klienta z dużego miasta z większym zasobem, o wiele większa jest szansa na to, że nasz produkt zostanie kupiony od razu a nie skończy się na poszukiwaniu kolejnego sklepu, gdzie wysyłka będzie darmowa w tej cenie czy jakiś gratis.

Podsumowując warto otworzyć się na świat i wybrać się na spotkanie z klientem, aby go lepiej poznać, zapoznać się z jego wizją i kulturą panującą w danym kraju. Także gdy planować będziemy sprzedaż produktów we Włoszech, Anglii, Francji, Niemczech czy Hiszpanii lub odległej Japonii i Stanach Zjednoczonych warto ten kraj wcześniej odwiedzić i zobaczyć czy naszych produktów już tam nie ma, oraz zobaczyć czy nie minęła na nie moda. Po takich spotkaniach, jest duża szansa, że przywieziemy jakiś ciekawy pomysł. Jedno mogę polecić warto mieć ze sobą Amazon Kindle i wgrany na niego przewodnik czy słownik, ułatwia to bardzo życie i pozwala dokształcić się podczas lotu samolotem, bo gdy spędzamy większość czasu prze komputerem możemy mieć go czasami dość 🙂

Blokada konta Allegro, eBay, Amazon jak napisać odwołanie

Skoro trafiłeś na ten wpis na naszym bloku już wiemy, ze masz problem pytanie jak duży.

Więcej informacji o blokadzie konta możesz przeczytać w naszym poprzednim wpisie, a tutaj znajdziecie nieco informacji o tym jak sobie z tym radzić.

Po pierwsze możesz nawet nie wiedzieć z jakiego powodu twoje konto zostało zablokowane, dlatego musisz skrupulatnie prześledzić swoją skrzynkę mailową oraz przejrzeć konto jeżeli masz taką możliwość i znaleźć ten powód lub powodu. Następnie musisz uderzyć się kilkanaście razy w pierś, że do tego dopuściłeś jak już poznałeś powód i obiecać sobie, że drugi raz to się nie przytrafi ponieważ trzeciego razu może już nie być. Pewnie ktoś z was czytając ten wpis stwierdzi, że brednie z poczuciem winy tutaj piszemy, jednak nie raz w karierze zdarzało się nam, że sprzedawcy popełniali ten sam błąd z miesiąca na miesiąc.

Jeżeli chodzi o same odwołanie, to musi być one napisane w języku z jakiego dostaliśmy informacje lub odpowiedniego marketplaca. Jest tak zazwyczaj, że zablokują nam sprzedaż na Niemcy, ale na pozostałe rynki możemy dalej sprzedawać. Odwołanie wtedy musi być napisane po niemiecku. Unikajmy tu tłumaczy internetowych i próbowania swoich sił, polecamy udać się do osoby, która umie dany język i pomoże w przetłumaczeniu. Tam nie ma miejsc na pomyłki więc nie ma co ryzykować tłumacząc to na internetowych tłumaczach – zazwyczaj kończy się to źle.

Kolejnym czynnikiem jest to, że odwołanie musi napisać właściciel konta lub osoba która pisze to na zlecenie, musi się podpisać jako właściciel. Jest to bardzo ważne, ponieważ jeżeli konto jest na Jana Kowalskiego to dlaczego odwołanie pisze Michał Nowak i kim on jest i dlaczego nie ma swojego logowania, tylko loguje się kontem Jana Kowalskiego? Jeden czynnik, z punktu widzenia taki błahy a dołożymy sobie jeszcze więcej problemu.

Jeżeli chodzi o samo odwołanie, to musimy napisać w nim jaki był problem pomimo tego, że obsługa portalu wie o tym, powinniśmy wspomnieć jaki mamy plan na rozwiązanie tego problemu i co zrobimy aby więcej do tego nie dopuścić. Sama odpowiedź musi być bardzo konkretna, rzeczowa i nie powinniśmy się za bardzo rozpisywać. Poziom wypowiedzi musi być wyważony i na tyle dobrze ujęty aby przekonać obsługę portalu do odblokowania konta.

Możecie się spotkać z sytuacją, że jedno odwołanie to za mało i będzie trzeba napisać kolejne i kolejne. Ważne jest aby przeczytać dlaczego pierwsze odwołanie nie zostało zaakceptowane, niż ślepo brnąć w to samo po raz kolejny. Im więcej prób tym ciężej jest odblokować konto.

Jeżeli macie jakieś swoje doświadczenia chętnie podsyłajcie je nam, umieścimy je w komentarzu dla innych sprzedawców, którzy za niedługo staną przed tym lub podobnym problemem.

blokada konta amazon

Blokada konta sprzedawcy czyli koniec świata “sprzedaży” nastał, a ktoś musi go uratować

Budzicie się rano, robicie sobie kawę otwieracie laptopa lub uruchamiacie tableta i sprawdzacie wiadomości jak wygląda sprzedaż po nocnych zakupach klientów, a tu nagle okazuje się, że wasze konto zostało zablokowane. W tym momencie jeżeli wasz ulubiony kubek  wypadnie wam z ręki to jeszcze nic się nie stało, kubek można kupić a konta możemy już nie odzyskać i wcale nie chodzi tu o wprowadzenie dramaturgii to są realne fakty.

Bez względu na to czy to konto na Allegro, eBayu czy Amazonie sytuacja jest tak samo trudna. Najwięcej blokad następuje na Amazonie potem na eBayu a na końcu na Allegro, więc jeżeli jesteście dopiero świeżym sprzedawcą lepiej zacząć na naszym lokalny rynku.

Konto może być zablokowane z kilku powodów.

1.Nieumiejętne założenie konta

Chodź na pewno myślimy, że jest to sprawa bardzo prosta wykilkać i podać kilka danych, jednak zanim zaczniemy sprzedaż już możemy mieć stałą blokadę. Najczęściej sytuacja dotyczy wszelkiego rodzaju spółek z o.o. oraz komandytowych. Dokumenty która posiadamy często nie wyjaśniają do końca stanowiska jakie obejmujemy my czy nasi wspólnicy i musimy na starcie się tłumaczyć. Jeżeli nie wiemy jak, lepiej nie próbować samemu zdobyć szczytów ponieważ raz podane dane w serwisie pozwalają na założenie jednego konta, więc jak podamy raz NIP to potem na ten sam drugiego konta nie założymy.

2. Zbyt wysoki współczynnik anulowania zamówień

Czasami może się zdarzyć tak, że nasz dostawca nie dostarczy nam już więcej produktu, który sprzedajemy i musimy anulować wszystkie zamówienia. Nie powinniśmy przekraczać średnio 2.5%, czyli na 100 zamówień możemy anulować dwa z tego powodu. Tak skrupulatny jest Amazon, na eBayu spokojnie możemy dojść do 5% i się nic nie stanie.

3. Opóźniona wysyłka

Tutaj wskaźnik dla Amazona wynosi 4% i jego przekroczenie od razu jest karane blokadą konta dla nowych sprzedawców, na starszych sprzedawców lekko przymykają oko. Na eBayu ten wskaźnik może sięgać 10%, ale to nie wszystko. Ze względu na opóźnione wysyłki blokowane są nam środki na portalach i tak możemy dostać blokadę od 60 do 180 dni. Czyli wysyłamy produkt dziś a środki za nie możemy zobaczyć dopiero po pół roku. Jest to najgorsza kara jaką możemy dostać pomijając blokadę. Odblokowanie środków pieniężnych to nie lada wyzwanie na długie godziny, dni i tygodnie. Dlatego warto się pilnować i trzymać terminów.

4. Uszkodzone towary

Kurierzy jak to kurierzy, naszych paczek nigdy nie będą szanować, z tego powodu część produktów dociera do klientów uszkodzonych. Klienci portalowi są w większości świadomi co mogą i otwierają odpowiednie sprawy. jeżeli nie zareagujemy w trybie pilnym skończy się to zwrotem środków do klienta albo i blokadą konta, przykład – nawet jeżeli jest to uszkodzone tylko kółko w wózku dziecięcym. Niektóre sprawy są tak trudne i tak czasochłonne, że wygranie ich jest możliwe ale poświęcony czas na to może nie być dla nas nie opłacalny i lepiej jest zwrócić środki za całość. Jedno jest pewne im więcej spraw wygramy tym każda kolejna będzie coraz prostsza, dlatego nie warto się zniechęcać.

5. Komentarze

To jacy są użytkownicy portali oraz konkurencja już było. Komentarze pozwalają nam nie tylko na zwiększenie zaufania, ale kilka nieodpowiednich położy nasz biznes na deski. Warto z niezadowolonymi klientami rozmawiać i dowiedzieć się dlaczego zostawili taką opinię, a jeżeli chodzi o portalowych “oszustów” czy “wyłudzaczy” z nimi toczyć wojny poprzez obsługę portali. Tutaj zawsze wygramy.

6. Naruszenie przepisów odnośnie produktów

To też jest częsty przypadek. Nie oszukujmy się, większość i tak nie przeczyta regulaminu ani nie sprawdzi jakie produkty mogą sprzedawać na portalu. Na eBayu wystarczy wystawić scyzoryk aby dostać pełną blokadę konta ponieważ zaliczany jest do białej broni. Więc zanim zaczniemy sprzedawać  – poszukajmy informacji co można a czego nie można sprzedawać, aby nie narobić sobie dodatkowego problemu.

7. Płatności

To najczęstsza forma tymczasowej blokady z którą sprzedawcy mają do czynienia co miesiąc. W Polsce jesteśmy przyzwyczajenie do przeciągnięcia terminów płatności, jednak za granicą wystarczy jeden dzień i dostaniemy tymczasową blokadę a kilka e-maili później windykację, a z niej już nie jest tak łatwo wyjść i odblokować konto.

Jak widzimy sprzedaż nie jest prosta, nie ma tutaj znaczenia czy to w Polsce czy Europie. Możemy sami eksperymentować jednak prędzej czy później będziemy musieli znaleźć specjalistę, dlatego ważne jest aby rozejrzeć się wcześniej i mieć kontakt pod ręką lub całą obsługę zlecić profesjonalistom w tej dziedzinie.

sprzedaż równoległa

Sprzedaż równoległa na portalach sprzedażowych

Sprzedaż równoległą na marketplaceach możemy podzielić na dwa typy. Jeden z nich to wewnętrzny a drugi to zewnętrzny i dzisiaj będzie o obu typach.

Sprzedaż równoległa wewnętrzna

Polega ona na sprzedawaniu tych samych produktów na Allegro, eBay i Amazon, choć te portale zabraniają tego procederu, jednak każdy sprzedawca który stosuje tą metodę wie, że działa ona bardzo dobrze i dociera do większego grona klientów. Jeżeli mamy buty sportowe rozmiar 40 w ilości 10 par to w standardowej metodzie sprzedaży wystawiamy jedną ofertę z 10 sztukami, w metodzie sprzedaży równoległej wystawiamy 10 ofert po jednej sztuce. Dzięki zastosowaniu różnych słów kluczowych dotrzemy do tych osób, których bez tej metody nie moglibyśmy dotrzeć, ale pytanie –  jak to zrobić aby nie usunęli naszych ofert?. Rozwiązanie jest bardzo proste, wystarczy dodać inny gratis do każdej oferty. W jednej mogą to być białe skarpetki w drugiej szare, trzeciej czarne i mamy 3 oferty nie podlegające usunięciu. Taki jeden prosty trick i grono naszych klientów może zwiększyć się o nawet 300%, albo nawet 400% ponieważ każdy lubi także gratisy 🙂

Sprzedaż równoległa zewnętrzna

Ten proces działa na podobnej zasadzie jak sprzedaż wewnętrzna tylko skupiamy się nie na jednym portalu ale na kilku, czyli te same 10 ofert wystawiamy na Allegro, eBay oraz Amazon. Dzięki temu produkt który nie mogliśmy sprzedać na Allegro, sprzedajemy w ciągu kilku minut na Amazonie czy eBayu i jedynym naszym problemem jest skąd wziąć więcej towaru. Według statystyk naszych klientów sprzedaż na kolejnym portalu w technice równoległej wewnętrznej i zewnętrznej przynosi sprzedaż na poziomie 1000% w porównaniu do standardowej formy sprzedaży. Także gdy potrzebujemy sprzedać produkt bardzo szybko lub mamy go bardzo dużo warto zainwestować w tą formę sprzedaży aby pozbyć się produktów z magazynu, a docelowo każdy z naszych klientów zaczyna rozglądać się gdzie może te produkty jeszcze dostać i jak było w przypadku butów klient kupował je od swojej konkurencji w Polsce i sprzedawał za granicą.

zwrot a amazona i ebaya

Zwroty z zagranicy – jak sobie z nimi radzić ?

Handel w internecie ma jedną poważną wadę, kupujący zwracają produkty nagminnie, a to powoduje dla sprzedawców same problemy w porównaniu do kupujących. Jeżeli chodzi o powody zwrotów to są ich setki, a najwięcej wie o nich Zalando, który dostaje ich tysiące dziennie, ale jak sobie z tym radzić za granicą? W Polsce zwrot ogranicza się dziś do dostarczenia paczki do punktu nadania lub paczkomatu w ostateczności zabierze go kurier. W większości przypadków zwrot pokrywa kupujący lub jest on wliczony w marżę, a co w przypadku zwrotu z zagranicy gdy cena jest nawet 3x droższa niż wysyłka?

Aby rozwiązać ten problem potrzebujemy jednej rzeczy, a jest to magazyn w danym kraju, na przykład w Niemczech lub Francji na który nasze paczki wrócą. Dzięki temu koszt przesyłki będzie wynosił dokładnie tyle ile paczka wysyłana z Niemiec do Niemiec. Potem z tego magazynu wysyłamy zbiorczo zwroty do nas jedną dostawą i koszt wychodzi w granicach kilkudziesięciu złotych. Wiadomo, nie każdy chce się w to bawić dlatego stworzyliśmy system magazynowo-wysyłkowy z naszymi klientami oraz partnerami i oferujemy zwrot z takich krajów jak Niemcy, Francja, Hiszpania, Włochy czy Anglia, a nawet ostatnio Stany Zjednoczone w granicach 30 zł. Jak na cenę zwrotu zagranicznego która zaczyna się od
150 zł jest to aż 1/5 tej ceny. Co ważniejsze nie ma potrzeby gromadzenia paczek aż uzbiera się paleta, cena obowiązuje dokładnie każdą paczkę, dlatego wystarczy dodać 7 EURO do ceny produktu i możemy być jak Zalando – darmowa wysyłka i darmowy zwrot.

Gdy już mamy opanowany system zwrotów w granicach kilkunastu złotych, warto z klientem skontaktować się i zapytać dlaczego zwraca produkt, w 50% przypadków wystarczy tyle aby klient powiedział nam w czym problem i możemy dokonać wymiany produktu który jest za mały bądź za duży. Środki które otrzymaliśmy zostają u nas a klient jest zadowolony, a za zwrot i wysyłkę nam dopłaca. Jest to sytuacji win-win dla nas i dla klienta. W pozostałych 50% przypadkach następuje pełen zwrot ponieważ jak to klienci sami nie do końca wiedzą co chcą. Ale jeżeli na 100 zwrotów uratujemy 50 to dobra nasza, a dzięki usłudze darmowego zwrotu i wymiany będziemy mieć więcej klientów niż problemów z tym. Dlatego jeżeli chcesz skorzystać z naszej usługi jesteśmy dla Ciebie.

Szybki kontakt!
+
Wyślij!