Wczytywanie...

Amazon dla kreatywnych grafików

Jak wiemy koszulki z nadrukiem są bardzo popularne szczególnie jako prezent na urodziny czy inna okazja. Youtuberzy także znaleźli się w gronie ich upodobania tworząc je pod swoich wiernych fanów. Czy jest miejsce jeszcze na swój własny indywidualny projekt i jak go wypromować skoro nie jesteśmy sławnymi youtuberami, a otwarcie własnego sklepu internetowego sporo kosztuje.

Rozwiązaniem są platformy działające na zasadzie Print on demand w skrócie POD. Polega to na zasadzie, ze kopia książki, T-shirtu czy pamiątki jest drukowana po otrzymaniu zamówienia. Prawda, ze brzmi ciekawie?

Dzisiejszej nocy przyśniła się ci się postać która może bez problemu konkurować z Japońskim „Hello Kitty” rano jeszcze przed śniadaniem narysowałeś lub narysowałeś szkic na kartce, a wieczorem gotowa grafika jest już w wersji cyfrowej i co teraz. Możesz otworzyć swój własny sklep z koszulkami posiłkując się podwykonawca i zacząć zarabiać, ale do tego potrzebna jest inwestycja oraz środki pieniężne nie mówiąc już o rzetelnym podwykonawcy. Oczywiście pierwsze co powienienes zrobić to wpisać Print on demand w Google i skorzystać z jednego z wielu serwisów w internecie lub wejść we współpracę z gigantem jakim jest Amazon ze swoją baza klientów.

Aby to zrobić wystarczy zalogować się na platformie Merch by Amazon i czekać na akceptację konta. Tutaj jest największe problem ponieważ rejestracja może trwać nawet 60 dni ale warto poczekać. Wypróbowanie tego modelu biznesowego ma swoje zalety jak i wady, ale najważniejsze nie musimy inwestować w materiały, wysyłkę, zajmować się zwrotami czy kontakt z klientem, ponieważ tym zajmuje się Amazon. My tylko wrzucamy swoją grafikę i pobieramy prowizje od każdej sprzedanej sztuki. Gdy zarobimy już odpowiednia kwotę możemy zacząć ja inwestować lub dalej skupić się na tworzeniu swoich własnych wzorów i sprzedawać przeze Mercha. Główna wada jest prowizji która otrzymujemy, ponieważ wynosi ona ok. 10% ale patrząc pod kątem tylko tego ze dostarczamy wzór, a Amazon tylko go powiela i my dalej zostajemy jego wlascielem nie wydaje się to takie złe. Zawsze kolejna serie możemy wypuścić we własnym sklepie z wyższa prowizja lub reklamowac na Facebooku lub innych portalach tego typu oferujących wyższa marże. Jako model testowy bez dużej inwestycji polecamy.

jeżeli chcecie ile się zalogować wystarczy kliknąć w link Merch by amazon

Tabele prowizji znajdziecie tutaj

W przypadku problemów z rejestracja lub odrzuceniem przez Amazon zachęcamy do kontaktu, nasi specjaliście chętnie pomogą.

Sprzedaż na poziomie 1 miliona miesięcznie

Skoro trafiliście tutaj to pewno zasługa tytułu. W intrenecie można spotkać różne opinie, że 100 tysięcy EURO w przeliczeniu na polskie złote to ok. 425 tysięcy zł jest wynikiem zadowalającym, jeżeli chodzi o sprzedaż na portalach sprzedażowych. Większość sprzedawców była by zadowolona z takiej sprzedaży. Dla nas i naszych klientów było to wstępne wyzwanie. Naszym celem było osiągnięcie 1 miliona złotych w ciągu miesiąca,  i to się udało w miesiącu październiku.

Po raz kolejny wypromowaliśmy Polską markę, która stała się milionerem na rynku sprzedaży Europejskiej. Nie było to zadanie łatwe i wymagało oczywiście nakładu środków na marketing oraz spędzeniem tysiąca godzin rocznie na realizacje tego planu wraz z obsługą klienta.

Najtrudniejsza była oczywiście obsługa klienta i nie chodzi tutaj o barierę językową tylko
o preferencje klientów i ich wymagania, które cały czas rosną z dnia na dzień i trzeba ich za każdym razem „ugłaskać”, ponieważ jeden zadowolony klient przyciąga kolejnych dziesięciu na portalu, a koszty marketingowe spadają wtedy do zera. Oczywiście nie obyło się bez reklamacji, zwrotów, sporów oraz blokad konta, ponieważ to codzienności przy tak dużym obrocie.

Najważniejszą kwestią było w porę uzyskanie dla klientów zaświadczenia “§22f UStG” obowiązującego dla tych którzy sprzedają w Niemczech oraz uzyskanie jego odpowiednika na rynek Francuski który będzie wymagany już od 1 stycznia 2020 roku.

Dzięki temu zyski naszych klientów nie zmalały, ale wzrosły wraz z 1 października 2019 roku, ponieważ bardzo dużo sprzedawców zaniedbało to i wyleciało ze swoimi ofertami tymczasowo ze sprzedaży na minimum 6 tygodni. Tak naprawdę ich sprzedaż została wstrzymana do czasu “o ile” uzyskają odpowiednie zaświadczenie, a jest ono przyznawane tylko tym firmom, które przekroczyły lub przekroczą obrót rzędu 100 tyś EUR rocznie na rynek Niemiecki lub 35 tyś EUR na rynek Francuski.  Dlatego tak ważna jest obsługa przez specjalistów, dzięki temu nie tylko realizujemy zakładane plany sprzedażowe także chronimy konta naszych klientów przed ryzykiem braku sprzedaży.

MacBook Pro w historii marketingowca konieczność czy przesada?

Zastanawialiście się po co wydać 6500 zł na MacBooka Pro skoro jest dziesiątki innych firm a nawet i setki modeli innych notebooków, ultrabooków i tabletów?

Postaram się odpowiedzieć na to pytanie. Dziś niektórzy piszą i nakręcają filmy o tym, że czas świetności Apple i ich produktów odszedł do lamusa, codziennie widzimy reklamy, które pokazują, że na rynku jest wiele tańszych produktów o podobnych parametrach i można kupić je za połowę ceny. Czy kiedyś próbowaliście zgrać film z iPhone na Windowsa? Jest to oczywiście możliwe ale filmy nakręcone smartfonem musicie konwertować do formatu MPEG ponieważ HDR nie jest odtwarzany a samo skopiowanie wcale nie jest prostym zadaniem. Oczywiście w produktach Apple jest to zadanie o wiele bardziej ułatwione i prostsze jak wszystko, no ale taka inwestycja to by była przesada. Do czego ma służyć MacBook?

Po pierwsze to prestiż. Każdy szanujący się biznesman powinien móc się prezentować swoim klientom, a marka Apple dalej jest tego wyznacznikiem, a w niektórych krajach, jak Anglia, iPhone jest w zasięgu wypłaty dostawcy pizzy i jest to dla nich coś normalnego. Więc posiadanie telefonu i komputera z niskiej lub średniej półki świadczy źle o nas samych. To tak jakby oferować swoje usługi na kilka tysięcy złotych i przyjechać ponad 20 letnim Fiat Cinquecento. Kto nas weźmie poważnie.

Drugą kwestią jest czas pracy na baterii. Dzisiejszy marketingowiec nie musi siedzieć w domu, może być w dowolnym miejscu na świecie, gdzie będzie miał odpowiednio szybki internet i nie będzie musiał martwić się gdzie jest jego ładowarka po godzinie pracy. Nawet w nowych laptopach nie spotkałem się z czasem pracy powyżej 2h, a jeżeli chodzi o ultrabooku ich cena jest porównywalna z ceną MacBooka i zaczyna się od 4 tyś złotych w górę więc wcale tak dużo nie przepłacamy.

Trzecia kwestia to system operacyjny. Windows może i nie jest zły, ponieważ pamiętam czasy gdy każde uruchomienie komputera było jedną wielką niewiadomą ale na Mac OS X pracuje się o wiele lepiej jeżeli chodzi o sam system jak i inne programy choć wydajność przy obróbce wideo pozostawia wiele do życzenia i gdyby to były bardzo dużej rozdzielności filmy do montowania na pewno chyliłbym czoła komputerowi z Windowsem i wydajną kartą graficzną, ale na potrzeby promocji produktów jest on zupełnie wystarczający.

Po czwarte warto zmienić przyzwyczajenia i wytężyć nasz mózg od większego myślenia. Niektóre rzeczy w produktach Apple są bardziej intuicyjne i jest nam ciężko się połapać jak po przesiadce z Androida na iOS, ale ta zmiana była tak samo dobra jak porzucenie Windowsa na korzyść MacOSX.

Także wiemy już, że czasami warto iść pod prąd i porzucić opinię, po to aby pracowało się nam lepiej, wydajniej i efektywniej, a oto głównie chodzi, a czy będzie tak na stałe to zobaczymy.

Loty, loty i jeszcze raz loty

Jeżeli obserwujecie naszego instagrama na pewno zwróciliście uwagę na kilka rzeczy, jeżeli nie, to zaraz dowiecie się o co chodzi 🙂

Kilka z naszym zdjęć jest z lotniska w Krakowie, Bergamo, London Gatwick czy Stansted i we wszystkich tych miejscach byliśmy spotkać się z klientami, między innymi po to, by dograć kilka szczegółów których nie da się zrobić przez internet. W tym roku znowu wybieramy się na wyspy, na kolejne, pełne ciekawych pomysłów spotkania.

Dobry marketingowiec jest dzisiaj niczym najlepszy specjalista do którego ustawiają się kolejki, ale w naszym przypadku wyjście z założenia aby to klienci odwiedzali nas jest założeniem błędnym i już odpowiadam dlaczego.

Jeżeli ktoś urodził i wychował się w Polsce nie jest w stanie przewidzieć zachowania klientów w Anglii czy we Włoszech, ponieważ jak każdy kraj ma swoją odmianę pierogów tak i swój styl bycia i życia, który trzeba poznać aby móc się tam odnaleźć także z ofertami w internecie. Często dopiero siedząc przy stoliku we Włoszech z klientem, rozmawiając i słuchając go jak prowadzi biznes możemy zrozumieć specyfikacje Włochów. Wbrew pozorom większość włoskich firm to małe firmy rodzinne, działające w określonym regionie, są oczywiście i duże korporacje jak banki czy ubezpieczalnie ale one swoją siedziby mają na północy w Mediolanie dlatego już wiemy, że Mediolan jest naszą Warszawą choć stolicą Włoch jest Rzym. Jeden szczegół, a zmienia punkt widzenia i wiemy, że jeżeli chcemy szukać zasobniejszych klientów powinniśmy się skupić właśnie na Mediolanie. A co w takim przypadku z Florencją, Bolonią, Rzymem? Te miast żyją z turystyki, dlatego jeżeli chcemy szukać tam klientów powinniśmy zaoferować produkty nie tylko pod klienta włoskiego ale także pod turystów, na przykład ręczniki bambusowe sprawdzą się idealnie, a tego typu produktów można by wymienić jeszcze kilka.

Jeżeli zjedziemy niżej, dotrzemy do Neapolu i południa które nie słynie z wielkiego bogactwa. Tam najwięcej będzie kupców, czyli firmy które będą chciały kupić nasze produkty w dużej ilości, w bardzo niskiej cenie i sprzedawać je w całym kraju z swoją marżą, która czasami potrafi przyprawić o ból głowy. U nas jest bardzo podobnie, pomimo tego, że ceny w internecie są wszędzie jednakowe to gdy dotrzemy do klienta z dużego miasta z większym zasobem, o wiele większa jest szansa na to, że nasz produkt zostanie kupiony od razu a nie skończy się na poszukiwaniu kolejnego sklepu, gdzie wysyłka będzie darmowa w tej cenie czy jakiś gratis.

Podsumowując warto otworzyć się na świat i wybrać się na spotkanie z klientem, aby go lepiej poznać, zapoznać się z jego wizją i kulturą panującą w danym kraju. Także gdy planować będziemy sprzedaż produktów we Włoszech, Anglii, Francji, Niemczech czy Hiszpanii lub odległej Japonii i Stanach Zjednoczonych warto ten kraj wcześniej odwiedzić i zobaczyć czy naszych produktów już tam nie ma, oraz zobaczyć czy nie minęła na nie moda. Po takich spotkaniach, jest duża szansa, że przywieziemy jakiś ciekawy pomysł. Jedno mogę polecić warto mieć ze sobą Amazon Kindle i wgrany na niego przewodnik czy słownik, ułatwia to bardzo życie i pozwala dokształcić się podczas lotu samolotem, bo gdy spędzamy większość czasu prze komputerem możemy mieć go czasami dość 🙂

Blokada konta Allegro, eBay, Amazon jak napisać odwołanie

Skoro trafiłeś na ten wpis na naszym bloku już wiemy, ze masz problem pytanie jak duży.

Więcej informacji o blokadzie konta możesz przeczytać w naszym poprzednim wpisie, a tutaj znajdziecie nieco informacji o tym jak sobie z tym radzić.

Po pierwsze możesz nawet nie wiedzieć z jakiego powodu twoje konto zostało zablokowane, dlatego musisz skrupulatnie prześledzić swoją skrzynkę mailową oraz przejrzeć konto jeżeli masz taką możliwość i znaleźć ten powód lub powodu. Następnie musisz uderzyć się kilkanaście razy w pierś, że do tego dopuściłeś jak już poznałeś powód i obiecać sobie, że drugi raz to się nie przytrafi ponieważ trzeciego razu może już nie być. Pewnie ktoś z was czytając ten wpis stwierdzi, że brednie z poczuciem winy tutaj piszemy, jednak nie raz w karierze zdarzało się nam, że sprzedawcy popełniali ten sam błąd z miesiąca na miesiąc.

Jeżeli chodzi o same odwołanie, to musi być one napisane w języku z jakiego dostaliśmy informacje lub odpowiedniego marketplaca. Jest tak zazwyczaj, że zablokują nam sprzedaż na Niemcy, ale na pozostałe rynki możemy dalej sprzedawać. Odwołanie wtedy musi być napisane po niemiecku. Unikajmy tu tłumaczy internetowych i próbowania swoich sił, polecamy udać się do osoby, która umie dany język i pomoże w przetłumaczeniu. Tam nie ma miejsc na pomyłki więc nie ma co ryzykować tłumacząc to na internetowych tłumaczach – zazwyczaj kończy się to źle.

Kolejnym czynnikiem jest to, że odwołanie musi napisać właściciel konta lub osoba która pisze to na zlecenie, musi się podpisać jako właściciel. Jest to bardzo ważne, ponieważ jeżeli konto jest na Jana Kowalskiego to dlaczego odwołanie pisze Michał Nowak i kim on jest i dlaczego nie ma swojego logowania, tylko loguje się kontem Jana Kowalskiego? Jeden czynnik, z punktu widzenia taki błahy a dołożymy sobie jeszcze więcej problemu.

Jeżeli chodzi o samo odwołanie, to musimy napisać w nim jaki był problem pomimo tego, że obsługa portalu wie o tym, powinniśmy wspomnieć jaki mamy plan na rozwiązanie tego problemu i co zrobimy aby więcej do tego nie dopuścić. Sama odpowiedź musi być bardzo konkretna, rzeczowa i nie powinniśmy się za bardzo rozpisywać. Poziom wypowiedzi musi być wyważony i na tyle dobrze ujęty aby przekonać obsługę portalu do odblokowania konta.

Możecie się spotkać z sytuacją, że jedno odwołanie to za mało i będzie trzeba napisać kolejne i kolejne. Ważne jest aby przeczytać dlaczego pierwsze odwołanie nie zostało zaakceptowane, niż ślepo brnąć w to samo po raz kolejny. Im więcej prób tym ciężej jest odblokować konto.

Jeżeli macie jakieś swoje doświadczenia chętnie podsyłajcie je nam, umieścimy je w komentarzu dla innych sprzedawców, którzy za niedługo staną przed tym lub podobnym problemem.

blokada konta amazon

Blokada konta sprzedawcy czyli koniec świata “sprzedaży” nastał, a ktoś musi go uratować

Budzicie się rano, robicie sobie kawę otwieracie laptopa lub uruchamiacie tableta i sprawdzacie wiadomości jak wygląda sprzedaż po nocnych zakupach klientów, a tu nagle okazuje się, że wasze konto zostało zablokowane. W tym momencie jeżeli wasz ulubiony kubek  wypadnie wam z ręki to jeszcze nic się nie stało, kubek można kupić a konta możemy już nie odzyskać i wcale nie chodzi tu o wprowadzenie dramaturgii to są realne fakty.

Bez względu na to czy to konto na Allegro, eBayu czy Amazonie sytuacja jest tak samo trudna. Najwięcej blokad następuje na Amazonie potem na eBayu a na końcu na Allegro, więc jeżeli jesteście dopiero świeżym sprzedawcą lepiej zacząć na naszym lokalny rynku.

Konto może być zablokowane z kilku powodów.

1.Nieumiejętne założenie konta

Chodź na pewno myślimy, że jest to sprawa bardzo prosta wykilkać i podać kilka danych, jednak zanim zaczniemy sprzedaż już możemy mieć stałą blokadę. Najczęściej sytuacja dotyczy wszelkiego rodzaju spółek z o.o. oraz komandytowych. Dokumenty która posiadamy często nie wyjaśniają do końca stanowiska jakie obejmujemy my czy nasi wspólnicy i musimy na starcie się tłumaczyć. Jeżeli nie wiemy jak, lepiej nie próbować samemu zdobyć szczytów ponieważ raz podane dane w serwisie pozwalają na założenie jednego konta, więc jak podamy raz NIP to potem na ten sam drugiego konta nie założymy.

2. Zbyt wysoki współczynnik anulowania zamówień

Czasami może się zdarzyć tak, że nasz dostawca nie dostarczy nam już więcej produktu, który sprzedajemy i musimy anulować wszystkie zamówienia. Nie powinniśmy przekraczać średnio 2.5%, czyli na 100 zamówień możemy anulować dwa z tego powodu. Tak skrupulatny jest Amazon, na eBayu spokojnie możemy dojść do 5% i się nic nie stanie.

3. Opóźniona wysyłka

Tutaj wskaźnik dla Amazona wynosi 4% i jego przekroczenie od razu jest karane blokadą konta dla nowych sprzedawców, na starszych sprzedawców lekko przymykają oko. Na eBayu ten wskaźnik może sięgać 10%, ale to nie wszystko. Ze względu na opóźnione wysyłki blokowane są nam środki na portalach i tak możemy dostać blokadę od 60 do 180 dni. Czyli wysyłamy produkt dziś a środki za nie możemy zobaczyć dopiero po pół roku. Jest to najgorsza kara jaką możemy dostać pomijając blokadę. Odblokowanie środków pieniężnych to nie lada wyzwanie na długie godziny, dni i tygodnie. Dlatego warto się pilnować i trzymać terminów.

4. Uszkodzone towary

Kurierzy jak to kurierzy, naszych paczek nigdy nie będą szanować, z tego powodu część produktów dociera do klientów uszkodzonych. Klienci portalowi są w większości świadomi co mogą i otwierają odpowiednie sprawy. jeżeli nie zareagujemy w trybie pilnym skończy się to zwrotem środków do klienta albo i blokadą konta, przykład – nawet jeżeli jest to uszkodzone tylko kółko w wózku dziecięcym. Niektóre sprawy są tak trudne i tak czasochłonne, że wygranie ich jest możliwe ale poświęcony czas na to może nie być dla nas nie opłacalny i lepiej jest zwrócić środki za całość. Jedno jest pewne im więcej spraw wygramy tym każda kolejna będzie coraz prostsza, dlatego nie warto się zniechęcać.

5. Komentarze

To jacy są użytkownicy portali oraz konkurencja już było. Komentarze pozwalają nam nie tylko na zwiększenie zaufania, ale kilka nieodpowiednich położy nasz biznes na deski. Warto z niezadowolonymi klientami rozmawiać i dowiedzieć się dlaczego zostawili taką opinię, a jeżeli chodzi o portalowych “oszustów” czy “wyłudzaczy” z nimi toczyć wojny poprzez obsługę portali. Tutaj zawsze wygramy.

6. Naruszenie przepisów odnośnie produktów

To też jest częsty przypadek. Nie oszukujmy się, większość i tak nie przeczyta regulaminu ani nie sprawdzi jakie produkty mogą sprzedawać na portalu. Na eBayu wystarczy wystawić scyzoryk aby dostać pełną blokadę konta ponieważ zaliczany jest do białej broni. Więc zanim zaczniemy sprzedawać  – poszukajmy informacji co można a czego nie można sprzedawać, aby nie narobić sobie dodatkowego problemu.

7. Płatności

To najczęstsza forma tymczasowej blokady z którą sprzedawcy mają do czynienia co miesiąc. W Polsce jesteśmy przyzwyczajenie do przeciągnięcia terminów płatności, jednak za granicą wystarczy jeden dzień i dostaniemy tymczasową blokadę a kilka e-maili później windykację, a z niej już nie jest tak łatwo wyjść i odblokować konto.

Jak widzimy sprzedaż nie jest prosta, nie ma tutaj znaczenia czy to w Polsce czy Europie. Możemy sami eksperymentować jednak prędzej czy później będziemy musieli znaleźć specjalistę, dlatego ważne jest aby rozejrzeć się wcześniej i mieć kontakt pod ręką lub całą obsługę zlecić profesjonalistom w tej dziedzinie.

sprzedaż równoległa

Sprzedaż równoległa na portalach sprzedażowych

Sprzedaż równoległą na marketplaceach możemy podzielić na dwa typy. Jeden z nich to wewnętrzny a drugi to zewnętrzny i dzisiaj będzie o obu typach.

Sprzedaż równoległa wewnętrzna

Polega ona na sprzedawaniu tych samych produktów na Allegro, eBay i Amazon, choć te portale zabraniają tego procederu, jednak każdy sprzedawca który stosuje tą metodę wie, że działa ona bardzo dobrze i dociera do większego grona klientów. Jeżeli mamy buty sportowe rozmiar 40 w ilości 10 par to w standardowej metodzie sprzedaży wystawiamy jedną ofertę z 10 sztukami, w metodzie sprzedaży równoległej wystawiamy 10 ofert po jednej sztuce. Dzięki zastosowaniu różnych słów kluczowych dotrzemy do tych osób, których bez tej metody nie moglibyśmy dotrzeć, ale pytanie –  jak to zrobić aby nie usunęli naszych ofert?. Rozwiązanie jest bardzo proste, wystarczy dodać inny gratis do każdej oferty. W jednej mogą to być białe skarpetki w drugiej szare, trzeciej czarne i mamy 3 oferty nie podlegające usunięciu. Taki jeden prosty trick i grono naszych klientów może zwiększyć się o nawet 300%, albo nawet 400% ponieważ każdy lubi także gratisy 🙂

Sprzedaż równoległa zewnętrzna

Ten proces działa na podobnej zasadzie jak sprzedaż wewnętrzna tylko skupiamy się nie na jednym portalu ale na kilku, czyli te same 10 ofert wystawiamy na Allegro, eBay oraz Amazon. Dzięki temu produkt który nie mogliśmy sprzedać na Allegro, sprzedajemy w ciągu kilku minut na Amazonie czy eBayu i jedynym naszym problemem jest skąd wziąć więcej towaru. Według statystyk naszych klientów sprzedaż na kolejnym portalu w technice równoległej wewnętrznej i zewnętrznej przynosi sprzedaż na poziomie 1000% w porównaniu do standardowej formy sprzedaży. Także gdy potrzebujemy sprzedać produkt bardzo szybko lub mamy go bardzo dużo warto zainwestować w tą formę sprzedaży aby pozbyć się produktów z magazynu, a docelowo każdy z naszych klientów zaczyna rozglądać się gdzie może te produkty jeszcze dostać i jak było w przypadku butów klient kupował je od swojej konkurencji w Polsce i sprzedawał za granicą.

zwrot a amazona i ebaya

Zwroty z zagranicy – jak sobie z nimi radzić ?

Handel w internecie ma jedną poważną wadę, kupujący zwracają produkty nagminnie, a to powoduje dla sprzedawców same problemy w porównaniu do kupujących. Jeżeli chodzi o powody zwrotów to są ich setki, a najwięcej wie o nich Zalando, który dostaje ich tysiące dziennie, ale jak sobie z tym radzić za granicą? W Polsce zwrot ogranicza się dziś do dostarczenia paczki do punktu nadania lub paczkomatu w ostateczności zabierze go kurier. W większości przypadków zwrot pokrywa kupujący lub jest on wliczony w marżę, a co w przypadku zwrotu z zagranicy gdy cena jest nawet 3x droższa niż wysyłka?

Aby rozwiązać ten problem potrzebujemy jednej rzeczy, a jest to magazyn w danym kraju, na przykład w Niemczech lub Francji na który nasze paczki wrócą. Dzięki temu koszt przesyłki będzie wynosił dokładnie tyle ile paczka wysyłana z Niemiec do Niemiec. Potem z tego magazynu wysyłamy zbiorczo zwroty do nas jedną dostawą i koszt wychodzi w granicach kilkudziesięciu złotych. Wiadomo, nie każdy chce się w to bawić dlatego stworzyliśmy system magazynowo-wysyłkowy z naszymi klientami oraz partnerami i oferujemy zwrot z takich krajów jak Niemcy, Francja, Hiszpania, Włochy czy Anglia, a nawet ostatnio Stany Zjednoczone w granicach 30 zł. Jak na cenę zwrotu zagranicznego która zaczyna się od
150 zł jest to aż 1/5 tej ceny. Co ważniejsze nie ma potrzeby gromadzenia paczek aż uzbiera się paleta, cena obowiązuje dokładnie każdą paczkę, dlatego wystarczy dodać 7 EURO do ceny produktu i możemy być jak Zalando – darmowa wysyłka i darmowy zwrot.

Gdy już mamy opanowany system zwrotów w granicach kilkunastu złotych, warto z klientem skontaktować się i zapytać dlaczego zwraca produkt, w 50% przypadków wystarczy tyle aby klient powiedział nam w czym problem i możemy dokonać wymiany produktu który jest za mały bądź za duży. Środki które otrzymaliśmy zostają u nas a klient jest zadowolony, a za zwrot i wysyłkę nam dopłaca. Jest to sytuacji win-win dla nas i dla klienta. W pozostałych 50% przypadkach następuje pełen zwrot ponieważ jak to klienci sami nie do końca wiedzą co chcą. Ale jeżeli na 100 zwrotów uratujemy 50 to dobra nasza, a dzięki usłudze darmowego zwrotu i wymiany będziemy mieć więcej klientów niż problemów z tym. Dlatego jeżeli chcesz skorzystać z naszej usługi jesteśmy dla Ciebie.

zdjęcie plecaka

Wymagania odnośnie zdjęć oraz bonus od Cantoa

Jeżeli wpiszecie w Google jak powinno wyglądać zdjęcie produktowe bez względu na portal otrzymacie tą samą odpowiedź którą znajdziecie poniżej w punktach.

  • zdjęcie główne musi zawierać tylko główny produkt bez infografiki,
  • zdjęcie musi być profesjonalne,
  • zdjęcie musi być umieszczone na białym tle,
  • zdjęcie musi być o wymiarach co najmniej 1000 pikseli,
  • produkt powinien zajmować 80% powierzchni zdjęcia,
  • infografika na głównym zdjęciu jest zabroniona,
  • zdjęcie musi być tylko w trybie kolorów RGB,
  • zdjęcie odpowiada dopuszczalnym formatom plików – JPEG, TIFF lub GIF

Oczywiście są sposoby na obejście tych zasad, pomimo tego, że na pewno kilka osób stanie murem, że tak nie jest. Widocznie nie do końca wiedzą jak działa portal i na jakie ustępstwa można pójść. Większość ze sprzedawców dostosowuje się do tych reguł więc opisywanie technik dla 2-3% klientów nie ma tutaj sensu, ponieważ i tak te grafiki muszą być przez nas przygotowane aby zadziałały, a zdradzanie tajemnic konkurencji nie mamy zamiaru 🙂 Oj jacy niedobrzy jesteśmy 🙂 Wiemy, wiemy, że nasz czytacie 🙂

Ale przechodzimy do bonusa.

Ostatnio przeprowadzaliśmy test sprzedaży produktów na portalu i jak wiemy my, a wy zaraz się dowiecie, że  możemy umieszczać filmiki lub linki do zewnętrznych serwisów jak np. YouTube i warto je wykorzystać. Nasz klient który sprzedawał plecaki wysłał nam jeden plecak szkolny który mu zalegał na magazynie w dość dużej ilości. Zrobiliśmy kilka ujęć i je zmontowaliśmy, potem wrzuciliśmy to do internetu i na portale. Okazało się, że wszystkie 30 zalegających plecaków sprzedało się w 5 dni, gdzie jeden sprzedawał się raz w tygodniu.

Także warto zainwestować lub zlecić tego typu zadanie aby zyskać nowych klientów przed tym zanim zrobi to konkurencja, a taki wzrost na pewno doceni każdy sprzedawca.

blokada konta ebay, blokada konta amazon

Wiele kont na portalach sprzedażowych i blokady

W internecie można spotkać się z opinią, że na niektórych portalach sprzedażowych można mieć kilka konto na tą samą firmę. Jest to oczywiście prawda, choć ma swoje haczyki.

Co miesiąc kilka firm kontaktuje się z nami w celu założenie drugiego konta czy odblokowania konta szczególnie na eBayu oraz Amazonie.

Zacznijmy od blokady ponieważ ona występuje najczęściej.

Nie jest jakimś wielkim wyczynem dostać tak zwanego “bana” na sprzedaż, wystarczy mieć opóźnioną wysyłkę lub nie podesłać na czas wymaganych dokumentów. Z pozoru sprawa bardzo błaha jednak odblokowanie konta to już pseudo syzyfowa praca.

Oczywiście, gdy dostaniemy blokadę na konto pierwsze co robimy to piszemy do obsługi danego portalu o odblokowanie i załączamy wymagane dokumenty, jednak dostajemy odmowę, robimy to drugi raz z tym samym efektem, trzecie odwołania i już mamy blokadę stałą i wtedy mamy o wiele większy problem niż na początku. Po trzecim odwołaniu dostajemy blokadę stałą i jej odblokowanie wymaga nie tylko umiejętności negocjacyjnych rodem z amerykańskich filmów ale także dużego doświadczenia. Potencjalny Kowalski gdy dostanie blokadę tylko w 30% jest w stanie sobie sam z tym poradzić, a gdy dostanie blokadę stałą jego szanse maleją do zera. Dlatego ważne jest aby zaraz po otrzymaniu ostrzeżenie skontaktować się z osobami które potrafią wejść w łaski eBaya i Amazona. Średnio odblokowanie konta to 2-4 tygodniu, ponieważ każda nasza wiadomość jest analizowana przez specjalistów konta od 3-5 dni i potem dostajemy kolejne pytania na które musimy udzielić odpowiedzi i tak w kółko. Największa ilość maili którą wymieniliśmy z obsługą w tym przypadku Amazona była aż 10, a ich pytanie wołały o pomstę do nieba. W każdej wiadomości było “jak zamierzasz naprawić problem opóźnionych wysyłek” i nawet odpowiedź typu, że produkty mamy na stanie i wyślemy je w ciągu 24 h była nie akceptowalna.

W tym przypadku musieliśmy wysłać po jednej sztuce części produktów na magazyn FBA aby z powrotem otworzyli konto i klient do tej pory musi płacić za magazynowanie produktów, które nie sprzedają się mu tak jak inne.

To jest jeden z przykładów, można było by napisać książkę o tym. Ważne jest w tym wszystkim to, że każdy przypadek jest indywidualny i niestety nie da się napisać uniwersalnego poradnika. Warto skorzystać z pomocy specjalistów niż próbować zrobić to samemu z fiaskiem który kończy się w 70% ponieważ nasz biznes może w tym przypadku ucierpieć na zawsze.

Jeżeli chodzi natomiast o wiele kont, jest to sprawa do załatwienia zarówno na eBay jak i Amazonie. Czyli możemy na jedne dane firmowe posiadać wiele kont, jednak nie obejdzie się bez zgody samego portalu na to. Sam proces jest tak ciężki, że musimy mieć dobry powód tego aby posiadać dwa konta na portalu, jeżeli tego nie mamy nie ma co ryzykować, ponieważ otwarcie drugiego konta skończy się blokadą dwóch kont na raz na stałe.

W naszej historii było otwarcie konta dla firmy, która sprzedawała części samochodowe i otworzyliśmy aż 3 konta na jedną firmę. Dostaliśmy na to zgodę ponieważ każde z tych kont sprzedawało na osobnych rynkach (chodzi tutaj o eBaya). Jeden na europejskim, drugi na amerykańskim a trzecie na azjatyckim. udało się nam przekonać obsługę eBaya aby pozwolili nam nie mieszać ofert na jednym koncie, ponieważ wpłynie to na sprzedaż, a co związane z tym na ich prowizję i jak wiadomo pieniądze gdzie nie gdzie grają najwyższą rolę, stąd przychylne oko portalu.