Spis treści:
Wprowadzenie
W branży transportowej często słychać termin double brokering (czasem zwany „re-brokering”). Choć nie zawsze automatycznie oznacza to działanie nielegalne, wiele platform i przewoźników zabrania takiej praktyki, ze względu na ryzyka dotyczące płatności, bezpieczeństwa i transparentności.
Poniżej wyjaśniam, co to dokładnie oznacza, jakie są skutki, i jak przewoźnicy w Europie mogą się chronić.
Co to jest double brokering?
Double brokering polega na tym, że pierwotny przewoźnik (lub broker) przyjmuje ładunek od zleceniodawcy, a następnie „odhacza” go (przekazuje) kolejnej firmie, która fizycznie wykonuje przewóz.
Schemat wygląda tak:
- Zleceniodawca zawiera umowę z firmą A (przewoźnik / broker).
- Firma A (mogąca mieć prawo pośredniczenia) przekazuje ładunek firmie B, która go przewozi.
- Zleceniodawca płaci firmie A, która zatrzymuje część stawki, a resztę przekazuje firmie B.
Jeśli firma A ma uprawnienia brokerskie i ma zgodę zleceniodawcy, taka praktyka może być legalna. Ale gdy działa bez zezwoleń lub bez formalnej zgody — wkracza się w strefę nieautoryzowanego pośrednictwa.
Kiedy double brokering staje się nielegalne lub ryzykowne?
- Jeśli firma A nie ma uprawnień brokerskich (w europejskich warunkach: nie jest zarejestrowanym pośrednikiem przewozowym lub nie spełnia wymogów regulacyjnych), a mimo to przekazuje ładunek dalej — to działanie może być sprzeczne z prawem lub regulacjami branżowymi.
- Brak pisemnej zgody lub umowy od zleceniodawcy na pośrednictwo wielokrotne.
- Utrata przejrzystości: przewoźnik B może nie mieć bezpośredniego kontaktu z zleceniodawcą, co zwiększa ryzyko braku płatności lub sporu.
- Możliwość nadużyć: nieuczciwe podmioty mogą przyjąć zlecenie i nie wypłacić środka faktycznemu przewoźnikowi.
W europejskim kontekście wielu operatorów logistycznych i platform przewozowych stosuje podobne polityki: zlecenia są udostępniane tylko przewoźnikom zatwierdzonym w systemie, bez prawa do ponownego pośrednictwa bez zgody platformy.
Dlaczego platformy transportowe zakazują double brokering?
- Bezpieczeństwo i zgodność — platforma może nie wiedzieć, kto finalnie przewozi ładunek, co utrudnia kontrolę ubezpieczeń, standardów technicznych i procedur.
- Ryzyko płatności — jeśli pośrednik nie wypłaci przewoźnikowi, ten może pozostać bez zapłaty za wykonaną pracę.
- Brak transparentności — zleceniodawca traci kontrolę nad łańcuchem przewozowym, co utrudnia audyty i reklamacje.
- Utrata reputacji — klienci mogą być niezadowoleni, gdy przewoźnik końcowy działa bezpośredniego nadzoru platformy.
Jak przewoźnik w UE może wykryć ryzykowne (nieautoryzowane) double brokering?
Oto praktyczne kroki i sygnały ostrzegawcze:
-
Upewnij się, że Twój kontrahent (broker) jest zarejestrowany jako pośrednik transportowy zgodnie z krajowymi / unijnymi przepisami.
-
Weryfikuj dokumenty: umowy przewozowe, polisy ubezpieczeniowe, dane REGON/NIP/KRS lub odpowiednie identyfikatory transportowe.
-
Sprawdzaj, czy broker przekazuje wszystkie dane kontaktowe kierowcy i numer telefonu, ślad GPS, żebyś mógł śledzić przebieg transportu.
-
Zwróć uwagę na nietypowo wysoką stawkę (znacznie powyżej rynkowej) — może to być sygnał, że coś jest nie w porządku.
-
Zwróć uwagę na prośby o fałszowanie dokumentów lub zmienianie nazwy przewoźnika — jeśli ktoś prosi, byś podał inny podmiot jako realizujący usługi, to sygnał ostrzegawczy.
-
Jeśli stawka zgadza się „za bardzo” łatwo, a wymagania są małe — może to być próba oszustwa.
Jak legalnie używać pośrednictwa w UE
- Jeśli działasz jako broker, posiadanie licencji/zezwolenia transportowego i wpis do krajowego rejestru pośredników jest kluczowe.
- Powinieneś mieć wyraźną pisemną zgodę od zleceniodawcy (nadawcy ładunku), że może on sub-zlecać przewóz innym podmiotom.
- Wszystkie warunki (ceny, odpowiedzialność, ubezpieczenia) muszą być jawne i kontrolowane w umowach.
- Przewoźnik końcowy (który wykonuje transport) powinien być w pełni znany zleceniodawcy lub platformie — by zapewnić transparentność.

