Wczytywanie...

Media społecznościowe, a sprzedaż portalowa

Facebook, YouTube, Instagram to najpopularniejsze media społecznościowe na świecie gdzie dziennie miliony użytkowników rozmawia, ogląda filmy czy przegląda zdjęcia, co ma wspólnego z handlem w internecie?

Odpowiedź jest bardzo prosta i chodzi o zasięg. Jeżeli chcemy wypromować swoje produkty na Allegro, eBay czy Amazonie a nie chcemy oferować najniższej ceny o wiele bardziej sprawdza się promocja w social mediach i nie chodzi tu o reklamy sponsorowane choć jako dodatek sprawdzają się dobrze.

Właściwa reklama w mediach społecznościowych przeniesie nam nowych klientów, którzy do tej pory mogli nie korzystać z portali sprzedażowych lub nie wiedzieli, że takie produkty tam się znajdują. Tak, jest to szokujące ale prawdziwe. Mam sporo przypadków od osób które zakładają konta na portalu tylko po to aby kupić właśnie produkt oferowany przez naszego klienta, ponieważ nigdzie indziej go nie ma. Jest to prawdziwy fenomen. Dzięki promocją w mediach społecznościowych i obsłudze kont społecznościowych o wiele szybciej wypromowaliśmy niejeden produkt na portalu, a potem szybkim trickiem przekierowaliśmy tych klientów na sklep internetowy. Niestety z portalu sprzedażowego jak Allegro, eBay i Amazon tego robić nie możemy i za jeden taki błąd możemy dostać dożywotnią blokadę sprzedaży ponieważ restrykcję są bardzo skrupulatne, a z Facebooka przekierować na sklep możemy w pełni legalnie oszczędzając 10-15% prowizji portalowej.

Jeżeli nasz produkt kosztuje 100 euro to jeden zakup to 10-15 eur czyli w granicach 40-65 złotych. Gdy tych zamówień będziemy mieć 10 oszczędzamy od 400-650 zł więc w ciągu jednego dnia możemy zarobić na koszt prowadzenia facebooka, a dni w miesiącu jest 30 więc daje nam to oszczędność na poziomie 12-19.5 tysiącach złotych, dlatego jak widać warto się tym zajmować od samego początku. Nie tylko po to aby promować swoje oferty choć jest to główny cel, ale także aby później nasi fani robili zakupy bezpośrednio u nas.

Jeżeli chcesz się dowiedzieć, dlaczego ludzie wolą portal sprzedażowe od sklepów już niedługo będzie o tym wpis. Obserwuj nas na Facebooka aby dowiedzieć się więcej

Słowa kluczowe co to są i po co.

Na pewno każdy sprzedawca spotkał się z hasłem “słowo kluczowe” to słuchając postcastu, rozmawiając z przedstawicielem handlowym od pozycjonowania lub z innego źródła. Dzisiaj na naszym blogu informacje czy tak na prawdę są słowa kluczowe.

Każdy programista wie jak działa wyszukiwarka i nie jeden raz ją pisał lub modyfikował. Nie ma dla niego tajemnicy czym jest słowo kluczowe skąd się bierze oraz jak jest przetwarzane. Większość wyszukiwarek działa w bardzo podobny sposób jak Google, Allegro, eBay czy Amazon wpisujemy hasło, a ona zwraca nam wyniki nasze zapytania, Oczywiście każdy portal oprócz słowa kluczowego bierze także inne czynniki pod uwagę jak możecie zobaczyć w naszym wpisie na temat Algorytmy wyszukiwania Allegro, eBay, Amazon. Od razu przejdźmy do rzeczy i przykładu.

Na początku ważne jest gdzie chcesz wystawiać swoje produkty ponieważ jeżeli chcesz wystawić “rower dla dzieci” na allegro to będzie jedno ze słów kluczowych które powinieneś zastosować, ale część ludzi użyje zdrobnienia “rowerek dla dziecka”, a gdy mamy dopasowanie ścisłe to są to dwa inne zapytanie i w większości przypadków pokazuje dwa różne rodzaje wyników wyszukiwania. Tak właśnie po krótce dla zwyklego użytkownika wygląda wyszukiwarka. Od strony zaplecza jest to skomplikowany algorytm, który zapisuje dane do odpowiednich tabel, a następnie te najpopularniejsze trzyma w pamięci podręcznej z wynikami, abyśmy mogli je dostać jak najszybciej i tu jest pytanie jak tam się dostać. Oczywiście wpływa na to wiele czynników o czym wspomnieliśmy i jest to możliwe pojawienie się tam tymczasowo lub na stałe tylko pytanie czy tego chcemy. Nasi klienci są ze swoimi produktami do których dobraliśmy słowa kluczowe w wynikach TOP wyszukiwarek ale nie tylko. Przygotowane przez nas oferty docierają do tak szerokiego grona użytkowników za pomocą bezpośrednich słów kluczowych jak i tak zwanego “długiego ogona”, że 90% użytkowników którzy wpiszą hasło w wyszukiwarkę rower czy rowerek i tak otrzymają oferty naszych klientów.

Na allegro mamy limit 50 znaków, na eBay 70, a na Amazonie 200, jak widać na Amazonie możemy wpisać “rower dla dzieci, rowerek dla dziecka, mały rower, rower dla dziewczynki, rower dla chłopca, rower do nauki jazdy” i tym podobne i jeszcze zostanie nam kilka słów. Gorzej z pozostałymi dwoma portalami gdyż limit jest tam na prawdę mały. Dlatego musimy zrobić analizę konkurencji i słow które oni używają, także przeszukać podpowiedzi wyszukiwarek, portale społecznościowe oraz wyszukiwarkę Google aby dobrać jak najtrafniejsze słowa kluczowe, które zagwarantują sprzedaż,, a nie tylko posiadanie oferty. W przypadku allegro możemy dowolnie duplikować oferty z różnymi słowami, niestety eBay i Amazon na to nie pozwala, ale są to to sposoby, które jeszcze przedstawimy ale ten wpis będzie na prawdę długi i potrzeba do niego przygotowanie merytorycznego, które na naszym blogu wpis za wpisem przeprowadzamy.

Słowa kluczowe są nam potrzebne aby zaistnieć na portalach, gdy jesteśmy nowi, gdy już osiągniemy sprzedaż produktu, komentarze sama wyszukiwarka będzie dbała o to abyśmy się pojawiali w niej jako pierwsi. Są one także ważne aby je dobrze z targetować ponieważ jeżeli jesteśmy mieszkańcem poznania slowo kluczowe “obieraczka do ziemniaków”, gdzie na ziemniaki mówi się “pyry”może okazać się nie trafionym słowem kluczowym i nie sprzedamy nic. W prawdzie wszyscy mówią, że zakupy są globalne, ale ile klientów zdobędziemy dzięki skierowaniu oferty lokalnie jak w przypadku słowa kluczowego “pyry” to nasz zysk, o którym konkurencja jeszcze nie pomyślała.

Podsumowując słowa kluczowe to krótkie 2-3 wyrazowe określenie przedmiotu, które jest potoczne i najbardziej oddaje charakterystykę danego przedmiotu jak “krem do twarzy” to oznacza, że nie do ciała, ponieważ gdyby był do ciała byłby zapisany takimi słowami kluczowymi: “krem do ciała i twarzy”.

Dobór słów kluczowych i nauka, które produkty będą się sprzedawać wynika z doświadczenia, gdy nie mamy odpowiedniej wiedzy na ten temat lub bariera językowa stanowi dla nas problem, lepiej jest to zlecić profesjonalistom ponieważ zwróci się to w bardzo szybkim czasie,a własne eksperymentowanie możemy zostawić sobie jako hobby.

Szkolenia obsługi amazon, ebay, allegro czy są potrzebne?

Ilu jest sprzedawców na Allegro, eBay i Amazonie tyle jest doświadczeń. Niektóre oczywiście będą się pokrywały ale nie wszystkie, dlatego jest dobrze raz na jakiś czas skorzystać ze szkoleń przez firmy i osoby je oferujące dlaczego?

Na obecną chwilę mamy 5 klientów, którym obsługujemy sprzedaż na portalach sprzedażowych. Ktoś by powiedział, że mało. Część klientów, którą obsługiwaliśmy poszła na swoje i z tej potrzeby wzięły się pakiety szkoleń przez nas oferowane. W miarę jak rozrasta się firma to i jej oferta to także sprzedawcy zaczęli wymagać od nas rozwiązywania powstałych problemów z konkurencją i klientami niż dodawania samych produktów. Jak wiadomo czas zawsze jest ograniczony i o wiele lepiej firmom jest zatrudnić osobę do robienia rzeczy powtarzalnych i prostych, gdy będą mieć wiedzę na ten temat, a resztę spraw zostawić specjalistą czyli nam w tym przypadku.

To, że klienci sami towarują swoje konta na amazon, ebay czy allegro nie znaczy, że nie mam z nimi kontaktu. Mamy stały przynajmniej 1-2 dni w tygodniu, a nawet i trzy. Dalej dokonujemy analizy, przygotowujemy słowa kluczowe rozwiązujemy problemy. Tych klientów nie zaliczamy do obecnych pięciu, którym prowadzimy kompleksową obsługę konta. Dlaczego tak jest? Każda osoba która by zobaczyła informacje, że mamy 20 klientów stwierdziła by, że wykonujemy pracę masową i nie przykładamy się do pracy tak jak oni by chcieli. Choć w naszym przypadku zawsze będzie inaczej takie myślenie pozostanie, im więcej pracy tym gorsza jakość jej wykonania. Więc na to chwile nasi specjaliści od obsługi zajmują się obsługą kont na danych rynkach, a managerowie rozwiązywanie problemów powstałych na kontach klientów, a one zawsze będą i będą rosły także wraz ze sprzedażą.

Nasza wiedza ma bardzo dużą wartość i moglibyśmy zatrudniać jeszcze więcej specjalistów i mieć więcej klientów, ale jak wiadomo biznes, który opiera się na odległość nie ma na bieżąco wszystkich informacji, więc szkolimy klientów z obsługi tych portali. Dzięki temu mogą w momencie wyzerować stany, podnieść ceny gdy nowa dostawa jest droższa czy zrobić zwrot lub zmienić parametry, a nie czekać aż zrobi to nasz specjalista. Co prawda nie są to jakieś lata świetlne, a kwestia kilku minut czy godziny pracy, ale na podstawie rozmów z klientami większość odpowiada, że te proste rzeczy chcą umieć oni i ich pracownicy, a także przygotowywać nowe ofert. Często mają osoby posługujące się językami obcymi i ich potencjał jest marnowany na pracę, która jest wypełnieniem czasu który im zostaje, a nie jest związany z posiadającymi umiejętnościami.

Szkolenia są bardzo potrzebne, choć możemy myśleć inaczej. Nie zdarzyło się nam abyśmy mieli dwóch klientów z tej samej branży w tym samym czasie. Pokazuje, że wiedza który mamy jest złączeniem doświadczeń naszych klientów, więc gdy widzimy spór na portalu od razu wiemy, gdzie, jak i co odpowiadać aby sprawę wygrać na korzyść sprzedającego. Zanim danych sprzedawca się tego nauczy to musi stracić na prawdę duże pieniądze na zwroty i czas na usuwanie opinii. Na naszych szkoleniach dowiesz się między innymi jak tworzyć oferty, jak walczyć z nieuczciwą konkurencja, jak wygrywać spory, jak radzić sobie z kontaktem z obsługą portalu tak aby nie przygrywać, dzięki praktycznym przykładom które spisujemy i dodajemy do listy. Dlatego tak ważne są szkolenia i wiedza na nich zdobywana oraz to aby była aktualna.

Rynek internetowy zmienia się z roku na rok i tylko podążanie tym kierunkiem spowoduje, że będziemy istnieć lata nie miesiące.

Ile można zarobić na portalach i ile trzeba czekać (Amazon, eBay, Allegro)?

Jest to pytanie, które zadaje każdy klient przed rozpoczęciem współpracy, bez względu na to czy jest producentem czy dystrybutorem. Jeżeli odpowiemy, że zarobek 50 tyś EUR miesięcznie to czy będzie to odpowiedź prawdziwa?

Wszystko tak na prawdę zależy od produktu który mamy na sprzedaż, do jakiej grupy jest on skierowany oraz jaka jest konkurencja.

Jeżeli jest to produkt masowy jak silikonowa forma do pieczenie która kosztuje w granicach 8 EUR, za granicą taki wynik uzyskamy sprzedając 6250 sztuk i nie wydaje się zbyt wygórowanym wynikiem gdy podzielimy go na 30 dni i daje to 209 sztuk dziennie. Będąc bardziej szczegółowym, w ciągu godziny musimy sprzedać tylko 9 sztuk. Problemem tutaj jest logistyka, a mianowicie wysyłka tylu sztuk na zasadzie dropshippingu może zająć cały dzień. Gdy mamy kilka kolorów, musimy przypilnować aby wszystkiego nie pomylić, dlatego w takich przypadkach o wiele lepiej sprawdzi się wysłanie towaru na magazyn Amazon tak zwany Fulfillment By Amazon w skrócie FBA. Oczywiście takie magazynowanie kosztuje, ale przy tak dużej sprzedaży ciężko będzie nam utrzymać stan magazynowy niż przejmować się opłatą. A inne portale powinniśmy sobie odpuścić lub mieć pod ręką naprawdę solidnych pracowników i dostawców aby wszystkiego dopiąć, a to nie zawsze się udaje.

Sytuacja staje się o wiele bardziej ciekawsza, gdy nasz produkty kosztuje 100, 200, 300 euro wtedy nie jest to zakup “bez namysłu”. Klienci zaczynają się zastanawiać i szukać u konkurencji niższej ceny. Takie produkty także możemy sprzedawać w granicach 50 tyś euro miesięcznie jeżeli dalej jest to produkt masowy, a gdy nie jest?

Ubrania dla dzieci w graniach 30 EUR, klimatyzacja w granicach 700 EUR to są produkty których sprzedaż na poziomie 50 tyś EUR miesięcznie będzie nam ciężko uzyskać, choć wydaje się, że wcale tak nie będzie ponieważ grupa docelowa jest bardzo duża, tak samo jak i konkurencja. Wszystko jest do osiągnięcia i tak na prawdę “sky is the limit” nie go końca dziś jest granicą, ponieważ za niedługo podróże na księżyc mogą być normalnością więc niebo może nas nie ograniczać. Wracając do tematu, jest możliwe osiągnięcie takiej sprzedaży ale wymaga to więcej czasu i więcej pracy, a jak wiemy każdy sprzedawca bez względu na to czy jest małym czy dużym sprzedawcą chce mieć efekty od razu, nawet gdy biznes plan zakłada co innego, ponieważ wszyscy lubimy zarabiać, a nie chcemy ponosić kosztów. W przypadku gdy jesteśmy producentem marża jest o wiele większa, dystrybutor czy sprzedawca może niewiele zarobić na swojej standardowej marży, ponieważ oprócz samej sprzedaży ważny jest zysk.

Te 4 przykłady pokazują, że nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie ile można zarobić i ile trzeba czekać, ponieważ może być tak, że w ciągu miesiąca osiągniemy już tą sprzedaż, a może trwać to kwartał lub cały rok. Dlatego wszystkim naszym klientom podajemy te same przykłady, że jest to bardzo ciężkie do oszacowania na podstawie kilku minutowego spotkania czy rozmowy telefonicznej lub wymianie mailowej. Aby oszacować dokładny czas, oraz ilość pieniędzy jakie zarobimy sprzedając na portalach trzeba wykonać tak zwaną gruntową analizę produktu, konkurencji, cen i dopiero na tej podstawie możemy coś więcej powiedzieć. Oczywiście taka analiza nie jest kwestią 15 minut, a trwa zazwyczaj kilka do kilkunastu godzin i na pewno jest opłacalne, ponieważ jak w przypadku jednego klienta produkującego krem do twarzy okazało się, że swój produkt sprzedaje tylko za 50% jego wartości, ponieważ do analizy ceny przyjął tylko Polski rynek. Za granicą było mu ciężko go sprzedawać ponieważ klienci nie byli chętni do kupowania tak taniego kosmetyku, który miał odmładzać. Gdy wykonaliśmy analizę i gruntowo przebudowaliśmy oferty na amazonie, ebay i allegro to produkt zaczął się 3-krotnie bardziej sprzedawać za granicą, a niestety na rynku Polskim sprzedaż zmalała o połowę ale stopniowo po kilka procent miesięcznie wraca. Była to decyzja bardzo dobra, mając na uwadze przyszłość produktu. Osiągnięcie sprzedaży tego produktu na tak wysokim poziomie jak 50 tyś euro miesięcznie jak przyjęliśmy na początku będzie wymagało zapewne roku ponieważ konkurencja jest duża i już zaczyna deptać o piętach.

Ważne jest jedno, gdy ktoś daje nam gwarancję dużego zysku za granicą bez dokładnej analizy, tylko działają na zasadzie “inni tak sprzedają” to należy się zastanowić i jeszcze raz przeczytać ten tekst, ponieważ ktoś próbuje nas nabić w butelkę. Jedni taką sprzedaż na jednym produkcie mogą osiągnąć od razu, a inni mogą czekać latami.

Jeżeli zastanawiasz się nad wejściem w sprzedaż za granicą i poziomem cen jaki powinieneś zaoferować, przed rozpoczęciem współpracy taką analizę opłacalności możemy dla Ciebie wykonać. Określimy także cele i czas na ich osiągnięcia. Koszt analizy to 2000 zł netto i na pewno będzie on bardziej opłacalny niż wydanie 30 tyś rocznie i czekanie na efekty, które mogą przyjść nawet później.